Ataki na cele w Iranie rozpoczęto o godz. 17.30 czasu wschodnioamerykańskiego (23.30 w Polsce) na rozkaz naczelnego dowódcy, czyli prezydenta Donalda Trumpa. Zgodnie z komunikatem Centralnego Dowództwa USA (CENTCOM) zakończono je trzy godziny później.
Irańskie media państwowe podały, że wybuchy słychać było w Ahwazie, stolicy prowincji Chuzestan na południowym zachodzie kraju oraz w miejscowościach na południowym wybrzeżu Iranu nad Zatoką Omańską, w pobliżu cieśniny Ormuz. Pojawiły się też nieoficjalne doniesienia o dwóch osobach zabitych na granicy irańsko-irackiej.
Zobacz wideo Trump planuje atak na irańskie zapasy uranu
USA użyły nowych bombowców
Z kolei portal Axios poinformował, że USA po raz pierwszy użyły we wtorek bombowca dalekiego zasięgu B-1 do ataku na irańskie cele Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. B-1 wystartował z bazy lotniczej w Wielkiej Brytanii i został zauważony na stronach internetowych śledzących loty samolotów.










