26 sierpnia 2026, 15:57

Sześciolatek podchodzi do lady. Chce sam zapłacić za sok, ale nie sięga ani do blatu, ani do terminala. Po chwili robi krok w tył i oddaje pieniądze rodzicowi. Niby nic wielkiego się nie stało, a jednak właśnie odebrał lekcję: tutaj decydują dorośli.

Fot. ING

Świat dla dorosłych

Warto spróbować rozejrzeć się po zwykłym miejscu publicznym z perspektywy dziecka. Lady, kasy, terminale, automaty biletowe - wszystko to zostało zaprojektowane według jednej miary: przeciętnego dorosłego. Trudno mieć o to pretensje, bo to dorośli płacą rachunki i najczęściej podchodzą do kasy. Jednak dziecko nie jest w tych miejscach przypadkowym gościem. Bywa tam kilka razy w tygodniu, podobnie jak dorośli. I za każdym razem dostaje ten sam komunikat, choć nikt go głośno nie wypowiada - pieniądze to temat zarezerwowany dla dorosłych.