Jako sygnalista zgłosił nieprawidłowości przy realizowaniu dużej inwestycji ze środków publicznych. Firma wytoczyła przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne i ukarała zwolnieniem. - Nie informując o przestępstwie, naraziłbym się na odpowiedzialność karną - tłumaczy.

Pan Wojciech jest specjalistą gospodarki odpadami, pracuje w Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Środowiska w Rzeszowie. Jego problemy zaczęły się pięć lat temu. Niedługo po tym, jak mieszkańcy Siedlisk w podrzeszowskiej gminie Lubenia wysłali alarmujące pisma do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska i Urzędu Górniczego, dotyczące składowania mułu z rzeszowskiego zalewu.

Odmulanie zalewu na Wisłoku to wielka inwestycja Wód Polskich, o której mówiło się przez 10 lat, zanim udało się ją rozpocząć. Prace zaczęły się w 2019 roku, zaplanowano je na cztery lata. Logistyka była skomplikowana, bo część prac obejmuje obszar Natura 2000, należało więc uwzględnić okresy lęgowe ptaków, tarła ryb i okresy rozrodcze innych zwierząt. W dodatku urobku nie można było wywozić od razu, bo w 70 procentach składał się z wody.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.