Krzysztof Stanowski stracił prawo jazdy w niedzielę (30 sierpnia). "Dziennikarz złamał przepisy, jadąc w terenie zabudowanym z prędkością 110 kilometrów na godzinę przy dopuszczalnym limicie 50 kilometrów na godzinę" - poinformowało Radio ZET.
Szef Kanału Zero został zatrzymany przez policję w miejscowości Odrowąż w województwie świętokrzyskim. Stanowski otrzymał mandat w wysokości 3 tysięcy złotych i dostał 13 punktów karnych. To jednak nie wszystko - stracił prawo jazdy na trzy miesiące.
Zobacz wideo
Kanał Zero i jego twórca potrafią zejść z poziomem wypowiedzi poniżej zera
Stanowski: Minąłem jakąś małą miejscowość i przyspieszyłemStanowski potwierdził tę informację na platformie X. "Jak dzisiaj jechałem za autokarem do Wąchocka, to minąłem jakąś małą miejscowość i przyspieszyłem. Jakieś 10 metrów przed znakiem "koniec terenu zabudowanego" mnie capnęli i było 110. Jak to powiedział policjant: "tam gdzie piękna droga, żeby depnąć, tam jesteśmy my". No i spoko, następne trzy miesiące na rowerze w pogodę i z prywatnym kierowcą w niepogodę." - napisał szef Kanału Zero.Stanowski dodał, że "radiowóz był zupełnie niewidoczny". Przyznał jednak, że "to nie schowany radiowóz był problemem". "Zawiniłem, zapłaciłem karę na miejscu, odpocznę od prowadzenia, tyle" - podkreślił.KRRiT ukarała Stanowskiego za "obrzydliwe babsko". Ale karą symboliczną. - To kara niewspółmierna do przewiny (...) tu nie chodzi o procedury a przejaw braku szacunku i mowę nienawiści - komentuje prof. Kowalski w rozmowie z Agnieszką Kublik na Wyborcza.pl








