30 lipca 2026, 10:23

Zatrzymany przez zabrzańską drogówkę kierowca odmówił przyjęcia mandatu za przekroczenie prędkości, bo tak podpowiedział mu asystent sztucznej inteligencji. Po skierowaniu sprawy do sądu dostał grzywnę ośmiokrotnie wyższą niż kwota zaproponowana przez mundurowych.

Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Na ul. Korfantego w Zabrzu policyjny radar kilka tygodni temu zarejestrował Opla, którego kierowca przekroczył dozwoloną prędkość o 14 kilometrów na godzinę. W świetle przepisów jest to wykroczenie zagrożone mandatem w wysokości 100 zł.

"Kiedy mundurowi z zabrzańskiej drogówki chcieli ukarać 30-latka mandatem w tej kwocie, mężczyzna stanowczo odmówił. Jak oświadczył, w trakcie kontroli, podczas gdy policjanci sprawdzali go w policyjnych systemach, skorzystał z popularnego narzędzia sztucznej inteligencji, które doradziło mu, aby nie przyjmować kary na miejscu" - opisywała Komenda Miejska Policji w Zabrzu.