W mediach pojawiły się informacje, że Radosław Piesiewicz został zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Do tych doniesień postanowił odnieść się Krzysztof Stanowski, dla którego jest to "najlepsza wiadomość na koniec wakacji".
Fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl
Po publikacjach Szymona Jadczaka oraz Michała Fuji zrobiło się głośno ws. afery dot. prezesa PKOl Radosława Piesiewicza. Według ich śledztwa działacz miał przyjąć zegarek wart ok. 170 000 złotych od Przemysława Krala, szefa giełdy kryptowalut ZondaCrypto. "Co więcej, w grę wchodziły też luksusowe wyjazdy z drogimi hotelami oraz biletami na prestiżowe mecze dla szefa PKOl. Zondacrypto współpracowała m.in. z piłkarskimi AS Monaco oraz Atalantą Bergamo" - opisywaliśmy na łamach Sport.pl.
Zobacz wideo Piesiewicz ujawnia, jak Polska chce zorganizować igrzyska olimpijskie
Stanowski reaguje na doniesienia ws. Piesiewicza












