"Plac pięciu rogów imienia doktora Choróbskiego"? Propozycja takiej nazwy wpłynęła do stołecznego ratusza. Radni doliczyli się tu aż sześciu rogów. Są też inne pomysły nazewnicze dla skwerów, które powstały w "Nowym centrum Warszawy" po otwarciu kwartału Złota-Zgoda.
"Nowe centrum Warszawy" bije rekordy popularności. Zarząd Dróg Miejskich podał właśnie, że przez otwartą na początku sierpnia ul. Złotą w pół dnia przemieszcza się aż 12,3 tys. pieszych. W niedzielę 30 sierpnia o godz. 10 zaczyna się tu impreza "Złota Zgoda Fest" m.in. ze stołem sąsiedzkim.
Okazuje się, że ta okolica od razu przyciągnęła też uwagę osób, które chciałyby ponazywać utworzone właśnie skwery. Na powakacyjnym spotkaniu sprawą zajmowali się radni z komisji nazewnictwa. Wygląda na to, że jej przewodnicząca Anna Nehrebecka (Koalicja Obywatelska), która od kilku lat wzbraniała się przed uznaniem potocznej nazwy "placu pięciu rogów", uznała w końcu jej popularność. Czyli inaczej niż w przypadku "mostu Północnego", któremu kilkanaście lat temu przeforsowała urzędową i nadal nieużywaną powszechnie nazwę: "Most Marii Skłodowskiej-Curie". - Musimy w końcu coś zdecydować w sprawie tego nieszczęsnego "placu pięciu rogów" - przyznała Anna Nehrebecka.






