Informację o ofiarach rosyjskiego ataku przekazał za pośrednictwem komunikatora Telegram szef władz obwodu kijowskiego Tymur Tkaczenko.

Rosja zaatakowała Ukrainę w nocy z piątku na sobotę (29 sierpnia) 267 dronami uderzeniowymi oraz pociskami Iskander. Z informacji podawanych przez ukraiński sztab wynika, że obrońcom udało się zestrzelić lub unieszkodliwić 233 bezzałogowce. Pozostałe drony, które przedarły się przez ukraińską obronę powietrzną, spadły w 15 lokalizacjach.

Głównym celem rosyjskiego ataku były okolice Kijowa. Według wstępnych danych uszkodzonych zostało około 50 budynków mieszkalnych.

Szef władz obwodu kijowskiego Tymur Tkaczenko przekazał, że nie żyje co najmniej 37 osób. Jak informował we wcześniejszym komunikacie, ranne są co najmniej 42 osoby, w tym czworo dzieci. Tkaczenko podkreślił, że bilans ofiar może jeszcze wzrosnąć. Na miejscu trwa akcja ratunkowa, a także likwidowanie skutków ostrzału oraz eksplozji i pożaru, do jakich doszło na skutek uderzenia. Służby ewakuowały ze strefy zagrożenia 381 osób, w tym 59 dzieci - podaje "Ukraińska Prawda".

W wyniku rosyjskiego ataku zginął szef władz hromady Dmytriwka w obwodzie kijowskim Taras Didycz, o czym poinformował minister odbudowy, infrastruktury i transportu Ukrainy, Mykoła Kałasznyk.