Aż dziesięć pasów ruchu na trasie ekspresowej S7 u wylotu planowanego tunelu pod Bemowem widać na aktualnych projektach nowej wylotówki z Warszawy w kierunku Gdańska. Wiceprezydent miasta Tomasz Mencina interweniuje w sprawie braku dojazdów do węzła na Bielanach.

Trasa ekspresowa S7 powstaje teraz koło Warszawy na 9-kilometrowym odcinku za Łomiankami - od Kiełpina do Czosnowa. Tworzą się tam monstrualne korki. Kierowcy, którzy wracali tędy z wakacji, opowiadają, że tracili w nich niemal godzinę. Inni dali się złapać w pułapkę wyszukiwarkom objazdów, które polecały skręcać na leśne dukty w Kampinoskim Parku Narodowym.

Ta inwestycja zgodnie z umową zawartą w 2023 r. miała być gotowa w 2027 r., ale wydawanie pozwoleń na budowę tak się przedłużyło, że prace mocno się przeciągną. Teraz Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przygotowuje się do złożenia wniosku o zezwolenie na realizację inwestycji drogowej, tzw. ZRID-u, dla kluczowego fragmentu S7 na wjeździe do Warszawy omijającym zakorkowane Łomianki i Młociny. Samorządowcy z Bemowa z satysfakcją witają postulowane przez nich rozwiązania. Za to na Bielanach zapanowała konsternacja, bo mieszkańcy i wiceprezydent Warszawy Tomasz Mencina dopatrzyli się, że w projektach brakuje wygodnych dojazdów do Węzła Janickiego.