Klaudia i Mateusz zginęli w Krakowie, na chodniku, potrąceni przez samochód. Ich ośmiomiesięczny synek Oliwier przeżył wypadek. Pogrzeb małżeństwa odbędzie się w sobotę 29 sierpnia w Żywcu.

Do tragedii doszło 22 sierpnia w Krakowie. W rejonie skrzyżowania ulic Solnej i Nadwiślańskiej osobowy Volkswagen Golf wypadł z jezdni i wjechał w idącą po chodniku rodzinę: Klaudię, Mateusza oraz ich ośmiomiesięcznego synka. Młodego małżeństwa nie udało się uratować. Oliwier, ich synek, przeżył. Przebywa nadal w szpitalu, a jego stan jest już stabilny. Cały czas czuwają przy nim bliscy.

Hubert B., który siedział za kierownicą samochodu, został tymczasowo aresztowany. Ma 26 lat. Tragicznego dnia stracił panowanie nad pojazdem. Mężczyzna nie przyznał się do spowodowaniu wypadku, twierdzi, że nie udało mu się zapanować nad autem, które wypadło z drogi. Jak wstępnie ustalili śledczy, przyczyną tragedii była zbyt duża prędkość.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

MATERIAŁ PROMOCYJNY