Dwanaście trumien z ciałami ofiar katastrofy polskiego autokaru na Węgrzech wróciło do kraju. W środę wojskowe samoloty Casa przetransportowały je do Krakowa, gdzie biegli przeprowadzą sekcje zwłok. Równocześnie krośnieńska prokuratura stara się przejąć od strony węgierskiej prowadzenie całego śledztwa w sprawie tragedii, w której zginęli pielgrzymi z Podkarpacia.
W środę po godz. 12 na lotnisku w Krakowie-Balicach wylądowały dwa wojskowe samoloty Casa. Na ich pokładach znajdowały się trumny z ciałami 12 ofiar katastrofy autokaru, do której doszło w nocy z 15 na 16 sierpnia na węgierskiej autostradzie M3.
Po wypadku ciała 11 ofiar przewieziono do szpitala w Miszkolcu, natomiast ciało dwunastej osoby znajdowało się w szpitalu w Debreczynie. We wtorek zakończono formalności związane z ich transportem do Polski. Prowadząca śledztwo Prokuratura Okręgowa w Krośnie przekazała stronie węgierskiej niezbędne dokumenty, w tym akty zgonu.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
MATERIAŁ PROMOCYJNY














