27 sierpnia 2026, 16:41

Niepozorne łąki, piaszczyste skarpy i zakamarki ogrodów tętnią życiem, którego często nawet nie zauważamy. Wśród kwiatów i traw spotkać można owady o zaskakujących strategiach przetrwania, niezwykłych umiejętnościach i bardzo różnym stylu życia. Ich świat jest znacznie bardziej różnorodny niż mogłoby się wydawać.

fot. materiał promocyjny

Kiedy myślimy o zapylaczach, przed oczami staje nam zazwyczaj domowa pszczoła miodna pracująca w ulu. Tymczasem w samej Polsce żyje ponad 470 gatunków dzikich pszczół. Przeważająca większość z nich to fascynujące samotnice o niezwykłych i często wręcz przedziwnych obyczajach. Większość naszych dziko żyjących gatunków nie tworzy jednak dużych rodzin i uli, lecz prowadzi samotny tryb życia. Najlepiej czują się w miejscach suchych, ciepłych i dobrze nasłonecznionych – na łąkach, przydrożach, miedzach czy piaszczystych terenach. Takie niepozorne miejsca mogą więc być dla nich niezwykle ważnym domem.

Czas przyjrzeć się bliżej niezwykłym architektom, podstępnym lokatorom i prawdziwym gigantom, którzy żyją tuż obok nas.Wiosenne pionierki i powracający gigantWiosenną sztafetę zapylania otwierają pszczolinki (np. pszczolinka napiaskowa czy ruda), którą łatwo rozpoznać po charakterystycznym, intensywnie rudym owłosieniu. Wykopują w piaszczystej ziemi głębokie korytarzyki, pracując bez wytchnienia w niskich temperaturach, gdy inne owady jeszcze śpią. W naszych ogrodach można je spotkać już na przełomie marca i kwietnia, gdy zaczynają rozkwitać pierwsze rośliny. Pszczolinka odwiedza wiele z nich, m.in. wierzby, mniszki, agrest, śliwy i borówki, przy okazji odgrywając ważną rolę w ich zapylaniu.