27 sierpnia 2026, 16:41

Nie wszystkie owady, które odwiedzają kwiaty, robią to wyłącznie dla przyjemności. W świecie przyrody każdy z nich ma swoją rolę, a ich obecność tworzy skomplikowaną sieć zależności, od której zależy kondycja całych ekosystemów. Warto więc przyjrzeć się bliżej tym małym, często niedocenianym sprzymierzeńcom.

fot. materiał promocyjny Fundacji Greenpeace Polska

Zapylanie to jeden z najważniejszych procesów zachodzących w przyrodzie. Dzięki przenoszeniu pyłku między kwiatami rośliny mogą wytwarzać nasiona, rozmnażać się i owocować. Aż około 87 proc. gatunków roślin okrytonasiennych korzysta przy tym z pomocy zwierząt, a szczególnie ważną rolę odgrywają owady [1]. To właśnie one mają wpływ na plonowanie większości gatunków roślin uprawnych, w tym wielu owoców, warzyw i roślin paszowych.

Gdy myślimy o zapylaniu, przed oczami staje nam zazwyczaj pszczoła miodna. Ich budowa ciała jest znakomicie przystosowana do zbierania i przenoszenia pyłku. Jednak od 25 proc. do nawet 50 proc. odwiedzin na kwiatach to zasługa innych owadów - dzikich pszczół samotnic, motyli, chrząszczy, os, a także bzygów, muchówek i mrówek [2].Owady zapylające to nie tylko pszczołyChoć w Polsce żyje wiele gatunków dzikich pszczół, to właśnie pszczoła miodna najczęściej kojarzy nam się z zapylaniem kwiatów i roślin uprawnych. Jest najbardziej rozpoznawalną przedstawicielką zapylaczy, ale warto pamiętać, że w tej ważnej pracy pomagają jej setki innych owadów. Pszczoła miodna stanowi zaledwie ułamek ogromnej rodziny owadów odpowiadających za ciągłość życia na Ziemi. W samej Polsce żyje niemal pięćset gatunków z rodziny pszczołowatych, z czego zdecydowana większość to pszczoły dzikie. Wśród nich na szczególną uwagę zasługują samotnice, takie jak murarki żyjące w pustych łodygach roślin czy lepiarki wykopujące podziemne gniazda. W przeciwieństwie do pszczoły miodnej nie tworzą one wielkich rojów, nie produkują miodu i z reguły są całkowicie nieagresywne.