Zarząd spółki PGE Dystrybucja został powiększony do sześciu osób, a na fotelu kolejnego wiceprezesa zasiądzie Jerzy Tabin, który będzie zarabiał miesięcznie kilkadziesiąt tysięcy złotych. Było o nim głośno, kiedy będąc dyrektorem Miejskiej Administracji Targowisk i Parkingów w Rzeszowie, był podejrzewany o mobbing. W spółce PGE Dystrybucja szok i niedowierzanie.

Rada nadzorcza energetycznego giganta PGE Dystrybucja niespodziewanie powiększyła skład zarządu - z pięciu członków do sześciu.

Jerzy Tabin - jako jeden z pięciu wiceprezesów - obejmie funkcję od września i będzie zarabiał ponad 55 tys. zł., ale nie wiadomo za co będzie odpowiadał.

- W 2016 r., po objęciu władzy w państwie przez PiS powiększono skład zarządu z czterech osób, do pięciu. I pamiętamy te słowa oburzenia polityków PO o rozkradaniu państwa. A dziś koalicja 15 października posunęła się jeszcze dalej. Prostszą drogę do klęski w przyszłorocznych wyborach trudno sobie wyobrazić - słychać na korytarzach spółki PGE Dystrybucja na lubelskim Kośminsku.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.