Raz można odrobić straty. Drugi raz też. Nawet czwarty, jak się okazuje. Jednak piąty to już za dużo. Raków Częstochowa wielokrotnie wyrównywał stan dwumeczu, ale ostatecznie po dogrywce przegrał u siebie 2:3 z Hajdukiem Split, w rewanżowym starciu IV rundy eliminacji do Ligi Konferencji. Faza ligowa w tym sezonie nie dla zespołu spod Jasnej Góry.
Fot. Maciej Skowronek / Agencja Wyborcza.pl
W III rundzie eliminacji w rywalizacji z Hammarby zespół Rakowa Częstochowa przystępował do rewanżowego starcia po remisie w pierwszym meczu. Wówczas polski zespół wygrał 1:0, choć grał na wyjeździe. Idąc tym tokiem myślenia, skoro teraz grał u siebie, to tym bardziej powinien był sobie poradzić. Nie warto jednak co dzielić skóry na niedźwiedziu. Hajduk do momentu utraty jednego zawodnika w meczu w Splicie prowadził 2:1, a mimo że w osłabieniu grał przez większość drugiej połowy, Raków wyrwał remis dopiero w 95. minucie. Rewanż nie zapowiadał się więc dla Rakowa łatwo.
Zobacz wideo Klaudia Kazimierska pobiegła po rekord Polski
Najgorszy możliwy początek







