Jedna wstrząśnie waszym sercem, druga sumieniem, trzecia da wam trochę odetchnąć.

Na późne wakacje pod koniec lata proponuję trzy książki, przez które jak burza przeleciałam w największe upały. Co najmniej jedna z nich to literacka najwyższa półka. Na drugą rezerwujcie czas, bo nie da wam spokoju. Trzecią możecie zabrać ze sobą w drogę.

Historia opowiedziana przez Stefana Hertmansa jest wręcz nieprawdopodobna.

To zarazem love story i szalona powieść drogi rozgrywająca się w czasach średniowiecza. Pierwsza młodzieńcza miłość walczy tu o przetrwanie w świecie hołdującym prawu pięści, gdzie nie ma miejsca na spontaniczne uczucia.

kalendarium