Czy 19-letnia lekkoatletka Anastazja Kuś rzeczywiście robi "karierę przez pośladki"? A jeśli nawet, czy musi to przeszkadzać nam aż tak bardzo?

- Pustych słów nie biorę do siebie – powiedziała o swoich krytykach. Trzeba mieć sporo odwagi, by z taką pewnością publicznie odrzucać niepochlebne uwagi na swój temat. Mistrzyni świata juniorek w biegu na 400 m, Anastazja Kuś, córka byłego piłkarza Polonii Warszawa i reprezentanta Polski, nie przeprasza, że żyje. Umie też upominać się o swoje, nawet jeśli nie ma racji, jak w przypadku Memoriału Kamili Skolimowskiej, na który nie dostała zaproszenia.

Jak promować sport kobiet

Kontrowersje budzi sposób, w jaki Kuś wykorzystuje serwisy społecznościowe, w których bije rekordy oglądalności, publikując często odważne zdjęcia. Znany specjalista od lekkoatletyki i dziennikarz TVP Aleksander Dzięciołowski stwierdził nawet, że 19-letnia mistrzyni świata do lat 20 "robi karierę przez pośladki".

W sporcie, bez względu na skalę popularności zawodniczki lub zawodnika, nadchodzi zawsze moment prawdy. Dla Kuś jest to ta chwila, kiedy staje na starcie. Żadne zasięgi w serwisach społecznościowych nie przybliżą jej wtedy do zwycięstwa.