Po niedawnej próbie zamachu na ukraiński samolot w Lipsku niemieccy śledczy znaleźli kolejnego drona, do którego przymocowany był ładunek wybuchowy.

Dziesięć dni po próbie zamachu na ukraiński samolot w Lipsku, do którego doszło w nocy z 4 na 5 sierpnia, śledczy Federalnego Urzędu Kryminalistycznego znaleźli drona z ładunkiem wybuchowym w miejscowości Kabelsketal, na zachód od lipskiego lotniska. Ze wstępnych ustaleń wynika, że znajdowało się na nim 50 gramów heksogenu, materiału cechującego się bardzo dużą siłą wybuchu.

Na razie nie jest jasne, dlaczego dron nie eksplodował. Śledczy łączą jego znalezienie z próbą zamachu na samolot. Wtedy dron uderzył w skrzydło stojącej na płycie maszyny, transportującej amunicję dla ukraińskiej armii. Według jednej z wersji, o których informują niemieckie media, bezzałogowiec nie eksplodował dlatego, że nie zadziałał zapalnik. Według drugiej wersji, przyczepiony do niego semteks oderwał się przy zderzeniu ze skrzydłem samolotu, w którym umiejscowiony jest bak z paliwem.

kalendarium

nowe książki