Najbardziej boję się, że wrócę z pracy i domu już nie będzie - mówi Sandra. Gdy odmawia wyprowadzki, prawnik archidiecezji wywleka w telewizji szczegóły jej życia rodzinnego.

Kiedy przychodzimy do Sandry Mayer, nie jest sama. Na drewnianej werandzie siedzi asesorka komornicza z włączoną kamerą. Wypełnia protokół. Przyniosła kolejne wezwanie do opuszczenia nieruchomości z terminem eksmisji.

Sandra przeprasza nas od progu: – Nie wiedziałam, że przyjdzie akurat dzisiaj. Przychodzą bez zapowiedzi.

Ściany wyłożone są jasną boazerią. W oknach wiszą koronkowe firanki. Przy stole przykrytym ceratą stoją drewniane ławy. Weranda jest przedłużeniem domu, w którym od 60 lat toczy się życie jej rodziny.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.