"Robiłem co mogłem, aby nie doszło do tragedii". Walka mieszkańca Podgórza o bezpieczeństwo

24 sierpnia 2026, 08:57

Mieszkańcy alarmowali od lat zarówno policję, jak i urzędników krakowskiego magistratu. Przed ich domami nie zmieniło się jednak nic. Finał tej sytuacji jest tragiczny. Zginęło dwoje młodych ludzi, a ich dziecko jest w stanie krytycznym. Historię walki o bezpieczeństwo opisał właśnie jeden z mieszkańców Podgórza.

PAP / Łukasz Gągulski

W Krakowie doszło do prawdziwej tragedii. Kierowca rozpędzonego auta stracił panowanie nad torem jazdy i wpadł na chodnik, którym szli rodzice z kilkumiesięcznym dzieckiem w wózku. Młode małżeństwo zginęło na miejscu. Niemowlak w stanie krytycznym walczy o życie w szpitalu. Bezpośrednia przyczyna wypadku wydaje się znana. To pewnie mieszanka prędkości i brawury.