"Przemoc nie ma nic wspólnego z kibicowaniem" - podkreśliła Wisła Kraków w komunikacie wydanym po makabrycznych wydarzeniach w stolicy Małopolski. Na skatowanie i śmierć 36-latka zareagował w mediach społecznościowych Lukas Podolski. "Jestem głęboko wstrząśnięty tragedią, która wydarzyła się w Krakowie" - napisał. I ogłosił, jak Górnik Zabrze wesprze rodzinę zmarłego mężczyzny.
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl
"Przemoc nie ma nic wspólnego z kibicowaniem. [...] Każdy, kto dopuszcza się przemocy, napada na innych, zastrasza, kradnie lub uczestniczy w ulicznych porachunkach, sam wyklucza się ze wspólnoty Wisły Kraków i nie ma moralnego prawa nazywać się jej kibicem" - tak brzmi fragment oświadczenia wydanego przez klub po tragicznych wydarzeniach w stolicy Małopolski, gdzie napastnicy, powiązywani z wiślacką grupą kibicowską "Młoda Ferajna", skatowali 36-latka, który niedługo potem zmarł. Sprawa niesie się szerokim echem po Polsce.
Zobacz wideo Milik o słynnym meczu z Niemcami na Narodowym: "To spotkanie wiele zmieniło"
Lukas Podolski reaguje na śmierć mężczyzny skatowanego w Krakowie. Oto co zrobi Górnik Zabrze







