Tarantino jest uznawany za jednego z najważniejszych żyjących twórców kina, a zdecydowanie za najbardziej nieprzewidywalnego. Urodził się w 1963 roku, kiedy miał 16 lat porzucił naukę w szkole średniej i zatrudnił się jako bileter w kinie pornograficznym. Jego kariera nie trwała długo, ponieważ został zwolniony za kłamstwo dotyczące wieku.

Debiut, który rozłożył krytyków na łopatki

Kilka lat później rozpoczął pracę w wypożyczalni kaset wideo i był to zdecydowanie jeden z ważniejszych momentów jego życia. Sam przyznał w wywiadzie, że chłonął kino godzinami i mógł oglądać tam to, na co tylko miał ochotę - od dzieł francuskiej nowej fali po hongkońskie kino gatunkowe. To właśnie tam poznał Rogera Avary'ego, z którym całymi dniami dyskutował o filmach i tworzył własne scenariusze. W lokalnej społeczności znany był ze swojej wiedzy o kinie i rekomendacji, jakich udzielał klientom wypożyczalni. Po latach powiedział słynne zdanie:

Kiedy ludzie pytają mnie, czy chodziłem do szkoły filmowej, mówię im - nie, chodziłem do kina.

Od 1987 roku Tarantino stawiał pierwsze kroki w Hollywood, ale jeszcze nie jako reżyser. Razem z Avarym zostali zatrudnieni jako asystenci produkcji przy filmie sportowym "Maximum Potential", w którym Dolph Lundgren prezentował serię ćwiczeń. Kolejnym jego zajęciem było wcielenie się w odtwórcę Elvisa Presleya w jednym z odcinków serialu "The Golden Girls". Jak wspominał, tego typu pomniejsze zlecenia pozwoliły mu na zebranie środków na stworzenie pierwszego pełnego metrażu. Rok później powstała jego pierwsza krótkometrażowa komedia "My Best Friend’s Birthday", którą wyprodukował, współtworzył scenariusz, wyreżyserował, zmontował oraz zagrał w niej główną rolę. Niestety taśma z filmem spłonęła, dlatego nie został on ukończony.