W sobotę strażacy w całej Polsce odnotowała ponad 6,5 tys. interwencji związanych z przejściem frontu burzowego. Najwięcej zgłoszeń dotyczy Mazowsza. Z kolei nad Bałtykiem wiele kąpielisk zamknięto z powodu wysokich fal i prądów wstecznych.

Odnotowaliśmy ponad 6,5 tys. interwencji związanych z przejściem frontu burzowego. Najwięcej zgłoszeń dotyczy Mazowsza - powiedzia bryg. Karol Kroć z Państwowej Straży Pożarnej. W województwie tym strażacy odnotowali około prawie 2,4 tys. zgłoszeń. W woj. warmińsko-mazurskim - ponad 1 tys., kujawsko-pomorskim - ponad 850, podlaskim - prawie 500, łódzkim - ponad 400, wielkopolskim - ponad 300, śląskim - ponad 200, a małopolskim, lubelskim, dolnośląskim i pomorskim powyżej 100. W pozostałych województwach było od kilkunastu do kilkudziesięciu zgłoszeń.

Kroć poinformował również, że profilaktycznie ewakuowano dwanaście obozów harcerskich. - Uczestnicy i personel zostali przewiezieni do budynków stałych - zaznaczył.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzegał w sobotę przed burzami i wichurami. Alert dla 15 województw ogłosiło także Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Po godzinie 15 IMGW zaktualizował ostrzeżenia. "Sytuacja pogodowa uspokaja się. Większość wcześniejszych ostrzeżeń została już odwołana. Obecnie obowiązują ostrzeżenia 1. stopnia przed burzami dla części południowo-zachodniej i centralnej Polski. W rejonach objętych ostrzeżeniami możliwe są jeszcze lokalne burze, dlatego warto śledzić bieżącą sytuację pogodową" - przekazano.