Od rzezi drzew, wyburzeń pierwszych budynków i budowy bajpasu między jezdniami ulicy Solskiego rozpoczęła się budowa linii tramwajowej na bydgoskim Szwederowie. Nie brakuje jednak krytyków tej inwestycji, bo diabeł tkwi w szczegółach.

Linia tramwajowa na ulicy Solskiego na Szwederowie to jedna z trzech dużych inwestycji w infrastrukturę torową zaplanowanych w Bydgoszczy na najbliższe lata. Dwie pozostałe są na etapie projektowania - chodzi o połączenie torowiska na Gdańskiej przez Chocimską do pętli na Rycerskiej oraz o odcinek na Wyszyńskiego, który z kolei zepnie rondo Fordońskie z ulicą Chodkiewicza.

Rozpoczęte właśnie prace to część większego przedsięwzięcia. Po zakończeniu pierwszego etapu tramwaje będą dojeżdżały do nowo wybudowanej pętli u zbiegu Solskiego z Bielicką. Fachowcy wprawdzie pociągną jeszcze tory do wysokości niedawno spalonego Parku Handlowego Kossaka, ale te pozostaną martwe. Będą czekały na dokończenie projektu, czyli wykonanie podobnych prac na Pięknej, Szubińskiej i Kruszwickiej, by trasa dosięgnęła ronda Grunwaldzkiego.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.