Na początku niczego nie podejrzewałam. Właściciele byli bardzo mili i chyba w ten sposób usypiali naszą czujność - mówi Klara. Jest jedną z co najmniej ośmiu młodych kobiet, które domagają się od właścicielki warszawskich kawiarni wypłaty zaległej pensji.
Co najmniej osiem kobiet domaga się wypłaty ponad 22 tys. złotych od właścicielki kawiarni Onda i Blu w Warszawie. Rozmawiałem z czterema poszkodowanymi; wszystkie osiem udostępniło mi swoją dokumentację z pracy w kawiarniach.
Schemat zawsze jest podobny. Dziewczyny są młode i niedoświadczone, ogłoszenie o pracę znajdują w sieci. Jeśli mają mniej niż 26 lat (i pracodawca może skorzystać z ulgi dla młodych), na spotkaniu rekrutacyjnym właścicielka kawiarni obiecuje im 30 złotych za godzinę netto. Na początku jest nawet miło, zapewniają mnie byłe pracownice.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
MATERIAŁ PROMOCYJNY






