Górnik Zabrze był skazywany na pożarcie w starciu z AS Monaco, a po pierwszym meczu pokazał, że tanio skóry nie sprzeda. Wicemistrzowie Polski tracili już dwa gole, ale ostatecznie przegrali 2:3 po golach Erika Prekopa i Sondre Lisetha. W ten sposób Górnik dał sobie cień szansy, że na Stade Louis II w Księstwie Monako sprawi piękną niespodziankę.
Fot. Dominik Gajda / Agencja Wyborcza.pl
- Myślę, że dzisiaj straciliśmy szansę na fazę ligową - mówił Michal Gasparik, trener Górnika Zabrze po przegranym dwumeczu z Ferencvarosem w III rundzie el. Ligi Europy. Wtedy już było jasne, że Górnik trafi na AS Monaco w decydującej rundzie w play-offach Ligi Konferencji. Tuż przed spotkaniem z Francuzami Gasparik był już bardziej optymistycznie nastawiony. - Monaco jest faworytem, to jasne, ale zaczynamy od 0:0. Chłopaki muszą się cieszyć tym meczem - komentował szkoleniowiec.
Zobacz wideo Hit! Polonia w Chicago oszalała na punkcie Lewandowskiego
Szybki gol Monaco. A potem Górnik zaciekle atakował






