Cztery lata od diagnozy Maks, chory na dystrofię mięśniową Duchenne'a, ma szansę na niezwykle kosztowną terapię genową, które powstrzyma rozwój choroby. Jest już znany termin jego wyjazdu do szpitala w Chicago.
To będzie pierwsze Boże Narodzenie, które 9-letni Maks i jego rodzice spędzą z dala od rodziny, w Chicago. Tam jesienią chłopiec zostanie poddany niezwykle kosztownej terapii genowej.
Jego rodzice zupełnie przypadkiem dowiedzieli się, że ich bardzo aktywny pięcioletni syn, okaz zdrowia, jest chory na dystrofię mięśniową Duchenne'a. Chłopiec miał infekcję, wylądował w szpitalu, zostały przeprowadzone standardowe badania, ale ich wyniki zaniepokoiły lekarzy. Zlecili badania genetyczne. Trzy miesiące później rodzice usłyszeli diagnozę: DMD, śmiertelna choroba genetyczna, która powoduje nieodwracalny zanik mięśni. I tych odpowiedzialnych za chodzenie, i tych - za oddychanie.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
MATERIAŁ PROMOCYJNY






