To jedyna zieleń, do której jestem w stanie dojść - mówi Agnieszka, mieszkanka kamienicy przy ul. Targowej 41. Administrator zapowiedział likwidację społecznego ogródka, który założyli jej sąsiedzi.

Podwórko przy ulicy Targowej 41 jest studnią. Dookoła wznosi się czteropiętrowa kamienica z 1913 r. Ma 54 mieszkania, z czego 30 należy do prywatnych właścicieli. Pozostałe zajmują lokatorzy komunalni. Agnieszka dostała przydział na parterze sześć lat temu.

Pokazuje mi zdjęcie podwórka sprzed lat: betonowy chodnik, betonowe donice, jedno rachityczne drzewko. I zaprasza na ławeczkę zbitą naprędce z drewnianych palet.

– To już trzecia ławka, którą tu postawiliśmy w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Dwie poprzednie wyniósł administrator, bo niektórym podobno przeszkadzało, że przesiadujemy i rozmawiamy na podwórku – mówi Agnieszka. Dla niej rozmowy z sąsiadami to sens życia.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.