Po podniesieniu pojazdu zobaczyliśmy, że dziecko jest uwięzione pomiędzy kołem, a nadkolem - mówił świadek. Nauczycielka na przesłuchaniu nie przyznała się do winy. Co robił na miejscu tragedii jej mąż policjant?

Starszy aspirant Łukasz Kozak z Komendy Powiatowej Policji w Dzierżoniowie: „W oparciu o zapis monitoringu szkolnego widać, jak o godzinie 7.45 [31 stycznia 2024 r. - red.] na teren szkoły wbiega dziecko, które potyka się i przewraca. Chwilę później, w momencie, gdy dziecko podnosi się z ziemi, przejeżdża je samochód koloru niebieskiego i ciągnie pod kołami 14,4 metrów do miejsca parkingowego. Ustalono, że pojazd to Ford S-Max koloru niebieskiego, którego kierującą była nauczycielka Justyna G. Kierująca samochodem oświadczyła, że nie widziała dziecka. Ustalono również, że potrącona dziewczynka to Laura Borkowska".

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

MATERIAŁ PROMOCYJNY

Torcida Górnik