"Misiu, przejechałam dziecko" - zadzwoniła do męża policjanta nauczycielka, która wlokła po kołami 8-latkę przez 14 metrów
- Po podniesieniu pojazdu zobaczyliśmy, że dziecko jest uwięzione pomiędzy kołem, a nadkolem - mówił świadek. Nauczycielka na przesłuchaniu nie przyznała się do winy. Co robił na miejscu tragedii jej mąż policjant?