Było to możliwe dzięki temu, że straty, jakie spowodował rolnik, są mniejsze, niż pierwotnie zakładano.
Prokuratura zdecydowała o uchyleniu najsurowszego środka zapobiegawczego wobec 60-letniego rolnika, który w ubiegłym tygodniu zniszczył nową drogę w gliwickiej dzielnicy Ostropa. Informację potwierdziła w rozmowie z PAP prok. Iwona Rosprzak z gliwickiej Prokuratury Okręgowej. Mężczyzna opuścił areszt i został objęty dozorem.
Decyzja śledczych jest bezpośrednim wynikiem nowej wyceny strat spowodowanych przez mężczyznę. Początkowo oszacowano je na 300 tys. zł, jednak dodatkowe analizy wykazały, że kwota ta jest niższa niż 200 tys. zł. Oznacza to, że zniszczenia nie kwalifikują się już jako „mienie znacznej wartości". W związku ze zmianą opisu czynu 60-latkowi grozi teraz łagodniejsza kara - do pięciu lat pozbawienia wolności, a nie do 10, jak zakładano pierwotnie. Stad decyzja o uchyleniu aresztu.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
MATERIAŁ PROMOCYJNY












