12 sierpnia 2026, 13:52
Pełnomocniczka Rzeczniczki Praw Obywatelskich wszczęła z urzędu postępowanie wyjaśniające. Chodzi o zbadanie, czy w kwestii tymczasowego aresztowania 60-latka mogło dojść do ewentualnego naruszenia wolności i praw człowieka.
facebook.com/budkakatarzyna
Do głośnego zdarzenia doszło w piątek. 60-letni rolnik ciągnikiem marki Ursus wjechał na świeżo położony asfalt na ul. Rybackiej i pługiem zaorał ok. 200 metrów. Mężczyzna powiedział policjantom, że to on jest właścicielem drogi, a prowadzone tam prace są nielegalne. Miał również zapowiedzieć, że zamierza ponownie uszkodzić nawierzchnię.
Mundurowi zatrzymali go na gorącym uczynku. "Dalsze niszczenie drogi zostało uniemożliwione przez pracowników prowadzących roboty. W celu zablokowania ciągnika wykorzystali oni znajdujący się na miejscu walec drogowy oraz ładowarkę, skutecznie zatrzymując jego dalszy przejazd" - informowała lokalna policja. Rolnik w momencie zatrzymania był trzeźwy. Jego ciągnik został odholowany na policyjny parking. Nie miał obowiązkowego ubezpieczenia OC.









