"WTA skazała Rybakinę na porażkę, decydując się na grę tak wcześnie dzisiaj" - to fragment z jednego z komentarzy po finale turnieju WTA 1000 w Toronto, w którym Iga Świątek wygrała z Jeleną Rybakiną. Fani w mediach społecznościowych wskazują, że Kazaszka została pokrzywdzona przez harmonogram turnieju przygotowany przez organizatorów.

Dan Hamilton / IMAGN IMAGES via Reuters Connect

- Oczywiście, Iga jest trudną przeciwniczką, która starała się przebijać każdą piłkę, więc dziś było to dla mnie trudne. Mam nadzieję wyciągnąć z tego wnioski i poprawić się następnym razem. [...] Ona [Świątek - przyp. red.] grała naprawdę dobrze w obronie i przejmowała inicjatywę w wymianach. Nie grałam z odpowiednią agresywnością i energią. Wiemy, że jest wojowniczką i może biegać od lewej do prawej o wiele dłużej ode mnie. Mamy różne style gry, a ja nie mogłam pokazać swojego w pełnej krasie. Ona była świeższa i grała lepiej w kluczowych momentach - powiedziała Jelena Rybakina (2. WTA) po porażce 2:6, 3:6 z Igą Świątek (8. WTA) w finale turnieju WTA 1000 w Toronto.

Zobacz wideo Szymon Walków: Byliśmy uważni, utrzymaliśmy koncentrację

W pomeczowych wypowiedziach Rybakina nie raz podkreślała, że w finale nie była w pełni sił i nie sprzyjał jej plan gier ułożony przez organizatorów. Do tego samego nawiązali kibice, którzy w mediach społecznościowych wskazywali, że Kazaszka miała mało czasu na odpoczynek między półfinałem a finałem.