Najgroźniejszy okręt w historii Marynarki Wojennej przeszedł w Gdyni ceremonię chrztu. Wielomiliardowy program "Miecznik" postawi Polskę w forpoczcie natowskich sił morskich.
W Marynarce Wojennej dokonuje się epokowa zmiana. W Gdyni budowane są fregaty wielozadaniowe, które za kilka lat będą główną siłą uderzeniową polskiej floty wojennej. Jednostki te, kryjące się pod kryptonimem "Miecznik", obok nowych, kupowanych od Szwedów okrętów podwodnych w ramach programu "Orka", staną w forpoczcie natowskich sił morskich na Bałtyku.
Jeszcze kilka lat temu twierdzenia o nowoczesności i sile polskiej marynarki wywoływały wśród oficerów jedynie uśmiech politowania, bowiem przez dekady Marynarka Wojenna była w Polsce najbardziej zaniedbanym rodzajem sił zbrojnych. Symbolem nieudolności decydentów był budowany 18 lat w upadającej stoczni ORP "Ślązak". Okręt, który początkowo miał być wielozadaniową korwetą, dokończono ostatecznie jako tańszy w budowie patrolowiec.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
MATERIAŁ PROMOCYJNY











