To miał być film o jednym ryzykownym przejściu. Z czasem stał się opowieścią o chorobie, starzeniu się, rodzinie i cenie górskich marzeń. Po dziesięciu latach Marcin Koszałka wrócił do pracy nad "Filarem", a Andrzej Marcisz wszedł na ścianę bez asekuracji.
– Jeśli ty nie pójdziesz free solo na Filar Kazalnicy, ja zrobię to za ciebie.
64-letni Andrzej Marcisz słyszy te słowa od swojego nastoletniego syna. Chłopak jest młodym mistrzem wspinaczki sportowej. Ojciec przez lata próbował skierować go w stronę bezpieczniejszych ścian: kolorowych chwytów, olimpijskich hal i sportowej rywalizacji. Jak najdalej od gór, w których jeden błąd może oznaczać śmierć.
Teraz okazuje się, że niespełnione marzenie ojca zaczyna przechodzić na syna. Marcisz rozumie, że stawką nie jest już tylko jego życie. Widzi jedno wyjście: sam musi wrócić pod ścianę, która przez kilkadziesiąt lat wyznaczała rytm jego życia.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.








