Sesje zdjęciowe z płóciennym ekranem za plecami były w przeszłości dodatkową atrakcją pobytu w Częstochowie. W sezonie pielgrzymkowym pod Jasną Górą pracowało nawet kilkunastu ulicznych fotografów i każdy miał co robić.

Był rok 1951. W pierwszych dniach sierpnia z Wolbromia w Małopolsce wyszła pielgrzymka na Jasną Górę. Wśród pątników Karol Sosnowski z córką Zdzisławą. Kiedy po kilku dniach wędrówki dotarli do Częstochowy, pomodlili się przed Cudownym Obrazem. Na pamiątkę pobytu zrobili sobie zdjęcie - na tle ekranu z rysunkiem jasnogórskiego klasztoru. Było gotowe jeszcze tego samego dnia.

Ta fotografia wciąż jest w rodzinnym zbiorze. Dziewczynka w środku to Zdzisława, moja mama. Wtedy miała 12 lat. Obok jej tata, a mój dziadek. Niestety, nie wiem, kim jest kobieta, która z nimi wtedy stała przed obiektywem. Mama nie pamięta, dziadka już nie zapytam.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

MATERIAŁ PROMOCYJNY