Wąskie drogi, ostre podjazdy, samochody mijające rowerzystów i trasy, które nagle się urywają. Tak dziś wygląda jazda wokół jezior: Rożnowskiego i Mucharskiego. Samorządowcy chcą to zmienić i stworzyć bezpieczne ścieżki, na wzór rowerowej pętli wokół Jeziora Czorsztyńskiego.

Upalna sobota, początek sierpnia. Gródek nad Dunajcem pęka w szwach. Noclegi wyprzedały się niemal na pniu, parkingi są zastawione do ostatniego miejsca, a nad Jeziorem Rożnowskim wypoczywają tysiące turystów. W tłumie nie brakuje rowerzystów.

Część przyjezdnych właśnie na dwóch kółkach chce poznawać okolicę. Początek wycieczki robi świetne wrażenie. Pierwsze kilometry wyglądają tak, jak powinny wyglądać nad jednym z najpiękniejszych jezior w Małopolsce: równy asfalt, dobre oznakowanie, woda niemal na wyciągnięcie ręki. Jedzie się szybko, wygodnie i bezpiecznie.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

MATERIAŁ PROMOCYJNY