7 sierpnia 2026, 16:39
Siergiej Sobianin, jeden z najpotężniejszych ludzi w systemie Władimira Putina, publicznie sprzeciwił się pomysłowi przestawienia całej rosyjskiej gospodarki na tory wojenne. To nie oznacza sporu z Kremlem o samą wojnę, ale ujawnia dylemat, którego władze nie mogą już łatwo ukrywać: machina wojenna coraz bardziej zagraża cywilnej gospodarce, która ją utrzymuje.
Fot. dit.mos.ru/commons.wikimedia.org (CC BY-SA 4.0 ; https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.pl)
Kyiv Post w swoim artykule podkreśla, że Siergiej Sobianin nie jest przeciwnikiem Kremla, a jego słów nie należy odczytywać jako opozycji wobec samej wojny. Znaczenie ma co innego - to rzadko spotykane, wyraźne odrzucenie twardogłowego postulatu, by Rosja zmobilizowała na potrzeby wojny praktycznie wszystkie dostępne zasoby gospodarcze.
Burmistrz Moskwy: zabić normalną gospodarkę, to zabić sam kraj






