Szef Samoobrony Andrzej Lepper został znaleziony martwy w piątek 5 sierpnia 2011 roku w warszawskiej siedzibie partii.
Jeszcze w czwartek wieczorem, ok. godz. 18 umawiał się z nim jeden z jego najbliższych współpracowników, Janusz Maksymiuk.
- On nie był w nastroju samobójczym, umawialiśmy się na dzisiaj, był w biurze ok. 9, zachowywał się normalnie, dzwoniłem do niego ok. 14, ale telefon nie odpowiadał - mówił "Wyborczej" Maksymiuk. - Ja tego nie rozumiem, on był i na dole, i na górze, był odpornym, silnym człowiekiem. Miał problemy, ale nie sądzę, żeby to były powody polityczne.
Według naszych informacji, przed południem rozmawiał ze współpracownikami. Potem poszedł do pokoiku, w którym czasem nocował.
kalendarium










