To była trudna decyzja, związana z wielkim upokorzeniem. To trochę jak przymusowe wysiedlenie - mówi mieszkaniec centrum, który wyprowadził się przez uciążliwe Airbnb. Najem krótkoterminowy przejmuje centrum Warszawy.
- Raz trzech mężczyzn wynajęło pokój w mieszkaniu sąsiadującym z moim. Przyszli pijani, jeszcze bez kodu do drzwi. Wrzeszczeli na siebie, bili się po twarzach i domagali się od nas pomocy, jakbyśmy byli recepcją w hotelu. Policja ich wyrzuciła. Ale jeden wrócił, zasnął na półpiętrze, a na koniec załatwił się na klatce schodowej na wszystkie możliwe sposoby. Wspólnota musiała zapłacić za dezynfekcję korytarza - opowiada Piotr Bełczowski, mieszkaniec budynku przy ul. Chmielnej 34, który walczy ze skutkami najmu krótkoterminowego w Śródmieściu.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
MATERIAŁ PROMOCYJNY, 18+
MATERIAŁ PROMOCYJNY






