"W przypadku zmiany łagodnej, Pacjentka prosi o wycięcie macicy" - napisała ginekolog w dokumentacji medycznej Anny. Zmiana była łagodna. Macicę usunięto. Po kilku dobach Anna na Madalińskiego wróciła karetką, z treścią jelit w jamie brzusznej i postępującą sepsą.
Anna pokazuje mi bliznę po cięciu i pięć przepuklin, które powstały po operacjach. Najbardziej boli ta po prawej stronie podbrzusza. Wystarczy, że weźmie się za sprzątanie i zaraz wyłazi, wygląda jak wielki guz, potwornie piecze.
– Ostatnio w lokalnej przychodni powiedziano mi, że muszę nauczyć się z nimi żyć, bo kolejnego otwarcia brzucha pewnie nie przeżyję - mówi Anna. - Kiedy pokazałam dokumentację medyczną z Madalińskiego mojej ginekolożce, najpierw długo ją wertowała, a potem popatrzyła mi w oczy i przyznała: „Pani Aniu, to wszystko było niepotrzebne".
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
MATERIAŁ PROMOCYJNY, 18+






