Władze Częstochowy już myślą o inwestycjach na terenach, które zostaną włączone do miasta 1 stycznia 2028 roku. Pieniędzy na to nie zabraknie, bo zmiana granic oznacza solidny zastrzyk gotówki. Wójt Poczesnej żąda ''zapłaty wysokiego odszkodowania i zadośćuczynienia za utratę kluczowych dochodów''.

Do ostatnich chwil rozstrzygała się kwestia zmiany granic Częstochowy i gminy Poczesna. Kilkumiesięczna batalia zakończyła się kompromisem, który jednak w żadnym wypadku nie zadowala władz sąsiedniej gminy. W Częstochowie wręcz przeciwnie - miasto jest zadowolone z decyzji i snuje już plany na przyszłość.

Na ich realizację trzeba będzie jeszcze poczekać, bo rząd zdecydował, że miasto powiększy się o 580 ha dopiero od 2028 roku. Powód? W 2027 roku są wybory parlamentarne, a zmiana granic wiąże się także ze zmianą okręgów w głosowaniu do Senatu, a tego nie można robić na rok przed wyborami.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

MATERIAŁ PROMOCYJNY