Do końca czerwca wojewoda śląski ma czas na zaopiniowanie wniosku o zmiany granic Częstochowy i przyłączenie do miasta fragmentu gminy Poczesna. W ostatnim czasie podobne wnioski inni wojewodowie opiniowali negatywnie.
Mieszkańcy Poczesnej mówią, że zrobili wszystko, żeby nie dopuścić do przyłączenia do Częstochowy części gminy, choć sami używają określenia "aneksja". Po tym jak w gminie odbyło się referendum, w którym wzięła ponad połowa mieszkańców, niemal w całości głosujących przeciwko zmianom granic, we wtorek 23 czerwca pojechali do Warszawy.
Tam wręczyli petycję premierowi Donaldowi Tuskowi oraz ministrowi spraw wewnętrznych i administracji Marcinowi Kierwińskiemu. Jak podkreślają, ''nie proszą o szczególne traktowanie'', tylko o uszanowanie głosu mieszkańców, którzy nie chcą być mieszkańcami Częstochowy.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny








