Bojkot ma być karą za kompromitujące porażki piłkarzy i decyzje prezesa klubu. Pomysłu nie popiera Stowarzyszenie Lwy Północy, które zarabia na sprzedaży koszulek i gadżetów Lechii.
Kibice mają dość, bo ich klub ma potężne problemy, głównie spowodowane brakiem pieniędzy. Pretensje mają głównie do Paulo Urfera, szwajcarskiego przedsiębiorcy i działacza piłkarskiego, prezesa Lechii. Emocje są tak duże, że coraz powszechniejszy staje się pomysł bojkotu drużyny, by Lechia musiała grać przy pustych trybunach. Niektórzy liczą, że ten bojkot zainicjuje Stowarzyszenie Lwy Północy, skupiające gdańskie organizacje kibicowskie.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
MATERIAŁ PROMOCYJNY
Jak mieszkasz Warszawo












