Kamil Waszek świetnie spisał się w konkursie Letniej Grand Prix w Wiśle. 19-letni skoczek zszokował wielu kibiców i ekspertów, bo po pierwszej serii był trzeci po kapitalnym skoku na odległość 137 metrów. W drugiej serii poszybował 128 metrów, ale to nie wystarczyło, by utrzymać się na podium i był szósty. "Polskie skoki młodością stoją! W zeszłym sezonie pierwsze skrzypce odgrywał Kacper Tomasiak, a teraz przyszedł czas na niewiele starszego Kamila Waszka. 19-latek zajmował trzecie miejsce po I serii konkursu LGP w Wiśle po kapitalnym skoku na 137 m. Niestety, po konkursie został zdyskwalifikowany za nieprzepisową długość nart. Punktowało czterech Polaków - najwyżej uplasował się dziesiąty Tomasiak" - pisał w relacji z zawodów Mateusz Gaweł.
Zobacz wideo Małysz oprowadza po Beskidzkim Centrum Narciarstwa
Dramat 19-letniego Polaka po LGP w Wiśle! Fatalne wieści tuż po zawodach
Po konkursie przyszła jednak fatalna wiadomość. Okazało się bowiem, że Kamil Waszek został zdyskwalifikowany.
"Kamil Waszek miał dostać DSQ za zły „szablon nart"" - napisał w serwisie X Piotr Majchrzak ze Sport.pl.






