Mistrzostwo świata, mistrzostwo Europy, mistrzostwo olimpijskie i mistrzostwo świata w piłce nożnej kobiet - Hiszpania stała się futbolowym imperium, które przeżywa moment wielkiego rozkwitu. Jak do tego doszło?
Tylko Lamine Yamal i Marc Cucurella? Wyniki ankiety wśród znanych dziennikarzy sportowych, trenerów i byłych piłkarzy hiszpańskich wskazują, że jedynie lewy obrońca i prawoskrzydłowy z drużyny aktualnych mistrzów świata, znaleźliby miejsce w podstawowej jedenastce drużyny Vicente del Bosque, która wygrała mundial w RPA 16 lat temu.
Busquets czy Rodri?
Oczywiście z wynikami ankiety można się nie zgadzać. Czy MVP mistrzostw świata w USA, Kanadzie i Meksyku Rodri jest gorszym pomocnikiem niż byli Sergio Busquets lub Xabi Alonso? Kwestia dyskusji. Pójdę jednak za myślą jednego z dziennikarzy argentyńskich, który stwierdził, że trudno mu ocenić, kto był najlepszy w zespole Luisa de la Fuente. Faktycznie La Roja na ostatnich mistrzostwach grała jak orkiestra symfoniczna. Znakomici wykonawcy byli podporządkowani całości, nikt z nich nie zachowywał się jak solista, który chce dominować resztę.
Kluczowi byli wszyscy, łącznie z rezerwowymi: Mikelem Merino, Ferranem Torresem i Nico Williamsem, którzy rozstrzygali na korzyść Hiszpanii najbardziej zacięte mecze: z Portugalią (1/8 finału), Belgią (ćwierćfinał) i Argentyną (finał).






