Czy to jest przemoc, czy to jest kochanie? Skromny film młodego youtubera zachwycił krytyków i widzów. "Obsesja" trafia w lęki pokolenia Zet.
Chłopak z sąsiedztwa. Znacie ten typ z niezliczonej liczby filmów. Może nie dziesięć na dziesięć, ale całkiem wyględny. Poza tym raczej zwyczajny, wzbudza zaufanie, potrafi słuchać. Tyle że jest nieporadny i bardzo nieśmiały, więc boi się zagadać. A przez to pozostaje po wsze czasy w przeklętej friendzone.
Ileż to razy kino kazało nam kibicować takim bohaterom?
Bear (Michael Johnston) z "Obsesji" Curry’ego Barkera jest kolejnym z nich. Reżyser daje mu szansę na spełnienie życzenia. Podsuwa magiczny przedmiot, który sprawia, że Nikki (Inde Navarrette) – przyjaciółka, do której Bear wzdycha od lat niczym współczesny Werter – pokocha go mocniej niż cokolwiek innego na świecie. Zapomina tylko dodać jedno: uważaj, czego sobie życzysz, bo jeszcze się spełni.
skrót wydarzeń dnia







