Prokuratura Rejonowa Warszawa - Mokotów umorzyła śledztwo w sprawie spalenia się krzyża papieskiego. Są dwie wersje wydarzeń, ale biegły nie miał wątpliwości.
Krzyż w parafii św. Maksymiliana Kolbego przy ul. Rzymowskiego 35 zaczął płonąć w piątek 3 kwietnia, około godz. 15. Strażacy byli na miejscu pół godziny później: ugasili konstrukcję, zdjęli nadpalone deski i przy pomocy piły do cięcia stali położyli krzyż na trawniku. Skończyli około 19.20. Jeszcze tej samej nocy pogorzelisko obejrzał biegły z zakresu pożarnictwa. Znalazł wiele zniczy parafinowych i na baterię oraz sztuczne kwiaty.
"W samym pogorzelisku nie ujawniono instalacji i urządzeń, których działanie mogło zapoczątkować spalanie, a także śladów typowych dla celowego podpalenia. W trakcie oględzin nie stwierdzono śladów rozprzestrzeniania się ognia na okoliczne krzewy i budynki kościelne" - informuje teraz prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
MATERIAŁ PROMOCYJNY









