Polak jest podejrzewany o uszkodzenie figury Matki Boskiej oraz wywołanie pożaru w kościele w Medjugorje. Lokalne media podały, że pochodzi z Krakowa.

Do zdarzenia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek w miejscowości Medjugorje, miejscu pielgrzymek katolików, położonego w południowej część Bośni i Hercegowiny. Policja o godzinie 4:30 otrzymała zgłoszenie, że nieznany sprawca namalował na figurze Matki Boskiej napis o treści "diabeł w spódnicy". Zostawił także transparent z nazwiskami osób, które miały objawienia w Medjugorju, wraz z napisem w języku polskim: "To oszuści, mam dowody". Niedługo później przy ołtarzu kościoła św. Jakuba wybuchł pożar.

Na miejsce przyjechała policja oraz inspektor ds. ochrony przeciwpożarowej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych kantonu hercegowińsko-neretwiańskiego. Sprawą zajęła się również Prokuratura Okręgowa w Mostarze. Służby rozpoczęły poszukiwania sprawcy, które przyniosły efekt niedługo później dzięki informacjom dostarczonym przez obywateli oraz zaangażowaniu mediów.

"Osoba związana z opisanymi zdarzeniami została odnaleziona i zatrzymana na terenie kantonu zachodniohercegowińskiego. Zostaną wobec niej przeprowadzone czynności dochodzeniowo-śledcze oraz inne przewidziane prawem działania, pod nadzorem właściwej prokuratury" - poinformowało Biuro Komisarza Policji na stronie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych kantonu hercegowińsko-neretwiańskiego.