Bity pięściami i kopany po głowie Ukrainiec Maksym słyszał od napastników "won na front!". To samo hasło jest w reklamowym filmie bokserskiej organizacji Gromda, z którą związany jest jeden z agresorów.
Prokuratura twierdzi, że to Adam C., ps. Cycu, związany z federacją Gromda, organizującą bokserskie walki na gołe pięści, jest jednym z trójki bandytów, którzy napadli na parę Ukraińców we Wrocławiu.
Spory fragment zdarzenia nagrał telefonem przypadkowy świadek. Gdy w poniedziałek, 27 lipca film rozniósł się w sieci i o wyjątkowo brutalnej akcji zaczęła mówić cała Polska, Gromda odniosła się do tego w internecie oświadczeniem na X: "Prosimy nie łączyć nas z takimi wydarzeniami. Były i są przez nas potępiane".
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
MATERIAŁ PROMOCYJNY













